Wywiady

W tym dziale zapraszamy do lektury wywiadów z twórcami literatury sensacyjnej.

Mini zdjęcie Karoliny Morawieckiej

Kiedy jestem w piszącym „ciągu”, moje psy zaczynają szczekać jak opętane i domagać się, żebym natychmiast je wypuściła, bo zobaczyły kota/królika/sarny za oknem. A gdy tylko zasiadam z powrotem do pisania, również natychmiast chcą wrócić do domu i szczekają jeszcze głośniej (śmiech).


Zdjęcie Jakuba Ćwieka - mini.

„Oszuści odpowiadają na dość powszechną wiarę w to, że można życiowo pójść na skróty. Każdy z nas liczy na to, że w pewnym momencie stanie się coś, co nagle samo z siebie radykalnie odmieni nasze życie na lepsze. I ta wiara sprawia, że jesteśmy tak podatni na większość numerów.”


Minizdjęcie Magdy Kuydowicz.

„Abstrakcyjne poczucie humoru cenię sobie najbardziej i pod tym kątem nawet dobieram znajomych. Ludzie bez dystansu do siebie i świata raczej ze mną nie pójdą na wino.”


Minizdjęcie Aleksandra Sowy.

Bardzo nie lubię kryminałów napisanych przez autorów, którym wydaje się, że coś wiedzą o policji, o jej zadaniach i warunkach pracy. Dlatego jako czytelnik staram się unikać takiej literatury, bo mało wiarygodne książki mnie zniechęcają. Nawet jeśli są dobrze napisane”.


Minizdjęcie Ryszarda Ćwirleja.

Dziś ten, kto milczy, wyraża zgodę, i w ten sposób staje się współwinny niszczenia w Polsce demokracji. Nie zgadzam się z tym, co robi rząd, prowadząc politykę rozdawnictwa pieniędzy za poparcie wyborcze. Prezydent, wbrew własnym zapowiedziom, stał się notariuszem rządu. A kieruje tym wszystkim prezes, który chce żeby w Polsce było jak w Turcji.


Minizdjęcie Marty Guzowskiej.

Jestem bardzo przeciwna narzekaniu na „dzisiejsze czasy” i twierdzeniu, że „kiedyś było lepiej”. Zresztą mam perspektywę historyczną: tak narzekali już Babilończycy w drugim tysiącleciu przed naszą erą, po nich Rzymianie i tak dalej. Nie chcę tego robić.


Minizdjęcie Karoliny Morawieckiej

Po publikacji mojej pierwszej powieści pod tytułem „Śledztwo od kuchni” dostawałam maile, w których pisano, że wdowa po aptekarzu jest okropna i bardzo przypomina typową teściową. Choć oczywiście nikt nie powiedział: Wypisz, wymaluj moja mama”.


Minizdjęcie Roberta Małeckiego.

Każdy z nas ma w sobie duszę, której struny raz grają w gamie moll, a raz w dur. Generalnie na co dzień staram się, żeby grały w dur, ale kiedy siadam do pisana kryminału z komisarzem Grossem, to chciałbym, żeby ten kryminał miał swój specyficzny, właśnie moll-owy klimat, melancholijny i smutny. Co wcale nie jest łatwe. I to właśnie wtedy, kiedy mi nie idzie, budzą się we mnie demony!


Mini zdjęcie Agnieszki Pietrzyk.

„Moi krajanie wypytywali mnie, kiedy napiszę powieść dziejącą się w Elblągu. Przecież prawie każde miasto w Polsce ma już swój kryminał, a oni jeszcze nie!”


Mini zdjęcie Krzysztofa Domaradzkiego.

Od dłuższego czasu marzył mi się wielowątkowy kryminał. Z charakterystycznymi i zapadającymi w pamięć bohaterami. Napisany barwnym i sugestywnym językiem. Mroczny i wyrazisty, a zarazem logiczny.