Wywiady

W tym dziale zapraszamy do lektury wywiadów z twórcami literatury sensacyjnej.

Minizdjęcie Jane Corry.

Kiedy pracowałam w więzieniu, mężczyźni często mówili mi, że wcale nie zamierzali popełnić przestępstwa. Trudno mi było stwierdzić, czy to prawda, ale myślę, że wielu ludzi jest w stanie zrobić coś strasznego. Musimy polegać na naszym wewnętrznym kompasie moralnym, aby do tego nie doszło.”


Minizdjęcie Johna Lyncha fot. archiwum własne autora

„Na skutek próby wrogiego przejęcia na pewien czas straciłem firmę, którą budowałem przez dwadzieścia lat. Chociaż się przeraziłem, byłem też bardzo ciekawy, jak to się wszystko skończy. Nie raz mówiłem moim pracownikom i przyjaciołom, że czuję się tak, jakbym się znalazł w powieści Johna Grishama.”


Minizdjęcie Anny Rozenberg.

Budując powieść, staram się zostawiać na każdej stronie jakąś wskazówkę z nadzieją, że Czytelnik ją przeoczy, a potem cofnie się o parę stron i zakrzyknie: „Faktycznie, to tam było!” i z tego spróbuje wytypować sprawcę. Może to zabrzmi niesympatycznie, ale jako autorka największą radość mam wtedy, kiedy komuś się to nie uda”.


Minizdjęcie Lisy Gardner.

Wolę studiowanie ludzkiej natury. To ja jestem tą osobą, która siedzi w zatłoczonej restauracji, podsłuchuje rozmowy toczące się wokół i zastanawia się nad historią kryjącą się za każdą z nich. I nawet się nie obejrzę, a mam materiał na kolejną powieść!”


Minizdjęcie Krzysztofa Koziołka autora powieści Biały pył. Piekło na K2

„Przyszło nam żyć w czasach, kiedy uwagę tak zwanej opinii publicznej dużo bardziej przyciągają czyjeś dramaty niż sukcesy. „Normalną” wyprawą wysokogórską nie zainteresuje się pies z kulawą nogą, za to, gdy dojdzie do jakiegoś spektakularnego wypadku, najlepiej jeszcze śmiertelnego, wtedy zaczyna się show na żywo.”


Minizdjęcie Marty Zaborowskiej

„Bez podróżowania byłabym uboższym człowiekiem. Nawet te niedalekie wyprawy są ważne. Ważne jest natomiast, by doświadczyć czegoś nowego i spotkać kogoś, kto nosi w sobie jakąś niezwykłą historię. Jeśli tylko chce się nią ze mną podzielić, ja zawsze chętnie nadstawiam uszu.”


Minizdjęcie Roberta Dugoniego.

Seattle doskonale nadaje się do osadzenia w nim kryminału, ponieważ przestępcy mają tu wiele sposobów na pozbycie się ciał. Do ich dyspozycji pozostają: ocean, jeziora, rzeki, stawy, bagna, gęsto zalesione tereny i góry”.


Minizdjęcie Tima Weavera.

Kiedyś wraz z żoną i córką odwiedziliśmy rodzinę mojej żony w RPA. Ktoś włamał się do domu, kiedy wszyscy spaliśmy. Scena niczym z horroru! Ten mężczyzna przebywał w środku ponad godzinę, a ja i szwagier kilkukrotnie wstawaliśmy, bo słyszeliśmy jakieś hałasy. Facet chował się przed nami – pod łóżkami, w szafach, po kątach. Okropnie się poczuliśmy, już po wszystkim, gdy sobie uświadomiliśmy, że włamywacz obserwował nas w ciemności. Później policja powiedziała nam, że to niespotykane, żeby tacy ludzie włamywali się bez broni, więc byliśmy po prostu wdzięczni, że napastnik nie miał przy sobie noża ani, co gorsza, pistoletu”.


Mini zdjęcie Beaty i Eugeniusza Dębskich - fot. Łukasz Giza, Wydawnictwo Agora

„Amerykańscy uczeni (bo któż by jeszcze?) odkryli, że kieliszeczek destylatu wieczorkiem daje komórkom szturchańca. Babcia Roma udaje, że wierzy, iż to prawda, ale owa prawda jest taka, że jej to pasuje. Wnuk, zresztą zapobiegawczo, również uprawia szturchańce. My na co dzień dajemy wycisk szarym komórkom, rozgryzając przepisy podatkowe i uwierzcie nam, żadne sudoku się nie równa!”


Mini zdjęcie Grzegorza Kapli fot. Bartosz Maciejewski/Burda Książki

„Z lekcji historii wyniosłem naukę, że zapalczywość i pieniactwo w sprawach politycznych to nasza narodowa cecha. To, co obserwujemy dzisiaj, to na szczęście tylko trash talk, jak przed pojedynkiem bokserów. Wrzeszczymy na siebie, ale obie strony wiedzą, że nic im tak naprawdę nie grozi. Były czasy, że groziło. Mieszkam dwieście metrów od miejsca, gdzie zamordowano Grzegorza Przemyka. Znam ludzi, którzy przeszli w stanie wojennym straszne rzeczy i dlatego kontrapunktem do tej współczesnej opowieści jest stan wojenny. ”