Wywiady

W tym dziale zapraszamy do lektury wywiadów z twórcami literatury sensacyjnej.

Minizdjęcie Karoliny Morawieckiej

Po publikacji mojej pierwszej powieści pod tytułem „Śledztwo od kuchni” dostawałam maile, w których pisano, że wdowa po aptekarzu jest okropna i bardzo przypomina typową teściową. Choć oczywiście nikt nie powiedział: Wypisz, wymaluj moja mama”.


Minizdjęcie Roberta Małeckiego.

Każdy z nas ma w sobie duszę, której struny raz grają w gamie moll, a raz w dur. Generalnie na co dzień staram się, żeby grały w dur, ale kiedy siadam do pisana kryminału z komisarzem Grossem, to chciałbym, żeby ten kryminał miał swój specyficzny, właśnie moll-owy klimat, melancholijny i smutny. Co wcale nie jest łatwe. I to właśnie wtedy, kiedy mi nie idzie, budzą się we mnie demony!


Mini zdjęcie Agnieszki Pietrzyk.

„Moi krajanie wypytywali mnie, kiedy napiszę powieść dziejącą się w Elblągu. Przecież prawie każde miasto w Polsce ma już swój kryminał, a oni jeszcze nie!”


Mini zdjęcie Krzysztofa Domaradzkiego.

Od dłuższego czasu marzył mi się wielowątkowy kryminał. Z charakterystycznymi i zapadającymi w pamięć bohaterami. Napisany barwnym i sugestywnym językiem. Mroczny i wyrazisty, a zarazem logiczny.


Graeme Macrae Burnet.

Wiadomość o nominacji do Nagrody Bookera zastała mnie przy malowaniu damskiej toalety w mojej rodzinnej miejscowości Kilmarnock w Szkocji. Pół godziny później udzielałem wywiadu działowi literackiemu „Guardiana”.


Mini zdjęcie Louise Penny.

Przez pięć lat miałam blokadę pisarską, która ustępowała wtedy, gdy przestawałam się przejmować, co inni pomyślą. Chciałam, by pisanie sprawiało mi radość. Po głowie chodziła mi książka, którą ja sama chętnie bym przeczytała.


Mini zdjęcie Zbigniewa Zborowskiego.

To fajne uczucie: najpierw zbudować z klocków misterną fabułę, a potem wywalić w niej pięścią dziurę. I zamurować ją w zupełnie nowy, nieoczywisty sposób.


Mini zdjęcie Madsa Pedera Nordbo.

Mógłbym żyć z pisania, a kiedy przyszedłby na mnie czas, położyłbym się na szczycie lodowca i w ten sposób odciążył niewydolną grenlandzką służbę zdrowia.


Mini zdjęcie S.R. Mastersa.

Pisanie to jak zorganizowanie imprezy. Lubię zaplanować przyjęcie tak, by uniknąć katastrofy, ale potem pozwalam gościom robić to, co chcą. Nieważne, jak się sprawy potoczą, zabawa ma się zakończyć o północy.


Mini zdjęcie Klaudiusza Szymańczaka.

Uprzedzenia leżą w naturze człowieka. Tak działa nasz mózg. Nie jesteśmy jednak zwierzętami. Mamy rozum i powinniśmy z niego korzystać. Rasizm czy nacjonalizm są niezwykle uwodzicielskie, ale to brednie dla ludzi, którzy wierzą, że jak się urodzili z jasną skórą i nieco bardziej na północ, to są w czymś lepsi niż ci urodzeni na południu.