Wywiady

W tym dziale zapraszamy do lektury wywiadów z twórcami literatury sensacyjnej.

Mini fotografia C.L. Taylor -fot. Jim Ross

„Pewnego dnia, kiedy byłam już w trakcie pisania "Nieznajomych", zadzwonił dzwonek do drzwi. W progu stanęła kurierka i wyglądała prawie identycznie jak Ursula z moich wyobrażeń. Olśniło mnie, że muszę osadzić moją bohaterkę w roli rozwozicielki paczek, a wtedy wszystkie inne elementy fabuły zaczną do siebie pasować”.


Mini zdjęcie Lisy Gray - fot. Lisa Gray

"Wiele razy słyszałam, że jestem bardzo podobna do głównej bohaterki. Protestuję! Jessika jest fajniejsza, otwarta, ale też bardziej poturbowana przez życie niż ja. Nie sądzę również, bym kiedykolwiek mogła zamieszkać w przyczepie lub motelu. W przeciwieństwie do niej nie palę i wolę kieliszek wina od whisky. Obie mamy tatuaże, ale Jessica jest zdecydowanie bardziej barwną osobą niż ja!"


Minizdjęcie Ann Cleeves.

„Nie chcę pisać o potworach, ale o prawdziwych ludziach, których postępowanie mogę zrozumieć. I myślę, że czytelnicy właśnie dlatego tak lubią Jimmy'ego Pereza, ponieważ potrafi się wykazać współczuciem”.


MIni zdjęcie Anieli Wilk - fot archiwum domowe

"Da się napisać powieść sensacyjną osadzoną w polskich realiach, mamy fenomenalnych twórców odpowiedzialnych właśnie za ten nurt w literaturze. Ja chciałam się sprawdzić w prozie napisanej z amerykańskim rozmachem, w scenerii właśnie takiej, egzotycznej, dalekiej z naszego codziennego punktu widzenia."


Mini zdjęcie Izabeli Janiszewskiej fot Zuza Krajewska Warsaw Creatives

"Jeśli za długo przebywam z komisarzem Wilczyńskim zaczynam rzucać sarkastyczne komentarze pod adresem bliskich, a gdy zajmuję się przygodami Larysy i myślę o niej, zaczynam szybciej jeździć samochodem i dystansuję się wobec świata."


Mini zdjęcie Przemysława Żarskiego fot. Radosław Kaźmierczak

„Lata 90. to był fantastyczny czas. Mieliśmy niewiele, ale potrafiliśmy zrobić coś z niczego. Spędzaliśmy razem czas, wymyślaliśmy gry i zabawy, które dziś nikomu nie przyszłyby do głowy. To pobudza wyobraźnię, uczy kreatywności. Mieliśmy więcej swobody, a dzięki temu mamy mnóstwo wspomnień. To bezcenne.”


Mini zdjęcie Jacka Łukawskiego-fot. Daniel Gołębiowski

„Nieco żartobliwie sparafrazuję słowa Kennedy’ego, mówiąc, iż nie myślę o tym, co ja mogę zrobić dla gatunku, tylko co gatunek może zrobić dla mnie. Innymi słowy, daną dekorację traktuję tylko jako elastyczne narzędzie służące opowiedzeniu historii i jej podporządkowane. Nie mam ambicji, aby cokolwiek na siłę urozmaicać. Robię po prostu swoje.”


Mini zdjęcie Aleksandry Marininy

„Nawet jeśli masz tylko dziesięciu czytelników, którzy kochają twoje książki, twoja praca nie poszła na marne: dałeś tym ludziom przyjemność, pobudziłeś do refleksji, rozjaśniłeś godziny nudnego oczekiwania czy dotkliwej samotności, sprawiłeś, że przez dwa czy trzy dni lektury ich życie stało się odrobinę lżejsze. Czego więcej trzeba, żeby poczuć się spełnionym jako autor?”


Mini zdjęcie Joanny Dulewicz fot. Daniel Gołębiowski

Wychodzę z założenia, że nie piszę książki wyłącznie dla siebie. To odbiorcom ma ona dać największą przyjemność. Dlatego też w dużej mierze w oparciu o ich sugestie powstała kolejna powieść. Owszem, niektóre opinie wykluczają się wzajemnie. Tu jednak inicjatywę przejmuje zakorzeniony w mojej głowie głos literackiego krytyka.”


Mini zdjęcie Hanny Greń fot. Ogniskova

"Mąż udziela mi wskazówek w trakcie pisania. Najczęściej wygląda to tak, że wydzieram się z piętra, gdzie mam swój warsztat pracy, wołając: „Rysiek! Co się dzieje, gdy…?”. Albo: „Co policja robi w przypadku…?”. Wtedy on porzuca swoje zajęcie i odpowiada. Dzięki temu nie tracę czasu na oczekiwanie wyjaśnienia."