W tym dziale prześwietlamy dla Was warte polecenia powieści kryminalne.
Trudno powiedzieć, czy ta książka powinna się znaleźć w omówieniach dotyczących powieści kryminalnych – bo formalnie z kryminału ma tylko część fabularnej kanwy, w rzeczywistości to raczej powieść psychologiczna z inklinacjami do literatury pięknej (chociaż tłumaczenie Dominiki Chybowskiej-Jang to nie popis stylistyczny, a przekazanie warstwy treściowej z transparentną narracją). Z kryminału jest tu tylko wydarzenie, które nadaje rytm samej historii i śledztwo – ale ponieważ postać prowadząca to śledztwo wpisuje się z kolei w tematykę queer, uwaga odbiorców może się przerzucać na ten aspekt relacji.
Nie jest to kryminał w klasycznym sensie, tak samo jak nie jest to do końca thriller ani… Bildungsroman, chociaż do tego gatunku byłoby książce Hannah Deitch może najbliżej. Kanwą powieści „Zabójczy potencjał” czyni bowiem brawurowy przejazd przez połowę Ameryki Północnej, motyw, który w młodzieżowej literaturze często staje się punktem przełomowym, granicą między dzieciństwem i dorosłością. Ale Evie, bohaterka „Zabójczego potencjału” jest przecież dorosła – tyle tylko, że niewiele w swoim życiu jak dotąd osiągnęła.
Na takich jak Mirosław Przybył, właściciel firmy MiroHurt, nie ma sposobu: zawsze spadną na cztery łapy, niezależnie od tego, jak bardzo zaszkodzą swojemu otoczeniu i jak wielką nienawiścią ze strony swoich i obcych zostaną obdarzeni. Dopóki żyją, potrafią bruździć i szkodzić absolutnie wszystkim. Nie przejmują się przy tym ani opinią, ani ewentualnymi konsekwencjami. To Mirosław Przybył stanowi prawo w swojej firmie i w swojej rodzinie, a przynajmniej co do tego jest przekonany. Pokrzywdzeni mogą tylko czekać, aż ktoś lub coś wymierzy sprawiedliwość – i przywróci im równowagę duchową.
Jeden brat – Bartosz – żyje ponad stan i popada w długi w towarzystwie, w którym lepiej długów nie mieć, bo jest wyjątkowo skuteczne w ich egzekwowaniu (tyle że można przy okazji stracić sporo zdrowia, a odsetki rosną w zastraszającym tempie dzięki szefowi, który ma łeb jak matematyk). Drugi brat – Szymon – jest księdzem, a po godzinach wskakuje w kilt i podrywa przypadkowe bywalczynie barów. I on potrzebuje pieniędzy na swoje podboje, a z kurii takich zarobków nie wyciągnie, nawet gdyby wyjątkowo żarliwie się modlił.
Zagadka kryminalna: tajemnicze morderstwo osoby ze świecznika. Piosenkarz, który był doskonale znany nie tylko wśród masowej publiczności, ale i w wyższych sferach, ginie w tajemniczych okolicznościach, a jego śmierć nie należy do łagodnych. Zwłoki odarte z ubrań i godności to zapowiedź działań szaleńca albo seryjnego mordercy – nic dziwnego, że do tej sprawy trzeba najlepszych fachowców.
Jamesa Pattersona wielu czytelników z automatu odrzuca – jako tego, który produkuje kryminały i powieści sensacyjne albo wręcz użycza swojego nazwiska rzeszom ghostwriterów. Tym razem Patterson na rynek wraca – już po raz trzeci – w duecie z Billem Clintonem, a to dla książki oznacza ni mniej ni więcej tylko podwójną reklamę. Skoro Bill Clinton – to będą intrygi z wyższych sfer.
Cormoran Strike i Robin Ellacott już po raz ósmy biorą się za rozwiązywanie zagadki kryminalnej uplecionej dla nich przez Roberta Galbraitha, czyli J.K. Rowling. Na polską premierę „The Hallmarked Man” trzeba poczekać – książka ukaże się u nas pewnie jeszcze w tym roku. Ja jednak nie byłam aż tak cierpliwa i sięgnęłam po powieść w oryginale. Zatem specjalnie dla was na Kawiarence Kryminalnej recenzja tego znakomitego kryminału na długo, długo przed pojawieniem się tytułu w naszych księgarniach.
„Mroczne wersety” to drugi – po debiutanckiej „Krwi pod kamieniem” – tom kryminalnej serii autorstwa Jana B. Bełkowskiego. Duet mundurowych z Komendy Głównej Policji w składzie: komisarz Jakub Laskowski i jego partnerka, podkomisarz Aleksandra Bereszyn mocowali się już ze sprawą zamordowanego muzealnika w Toruniu, tym razem zaś wracają do stolicy, gdzie będą musieli odnaleźć zaginioną kobietę. Poszukiwaną jest pisarka powieści kryminalnych, a pod lupę autora trafia polski światek literacko-wydawniczy.
„Podchody” to powieściowy debiut dziennikarki i italianistki, Katarzyny Żechowicz-Wygryz. Miłość, którą pisarka darzy Włochy, wprost wylewa się z kolejnych stronic książki. I zaraża! Bo jak tu nie zakochać się w słonecznej Italii – tak malowniczo i sugestywnie opisanej – i nie dać się porwać beztroskiej idei dolce vita?
„Sekrety nigdy nie umierają” to thriller skierowany do nastoletniego czytelnika. Jego autor, Vincent Ralph, ma już na swoim koncie dwie pozycje w tym gatunku literackim – obie okazały się bestsellerami. A jego najnowsza powieść idzie w tym względzie w ślady swoich poprzedniczek.