Recenzje

W tym dziale prześwietlamy dla Was warte polecenia powieści kryminalne.

Miniokładka Masek pośmiertnych Anny Rozenberg.

Wiem, że mamy dopiero marzec, ale ja już jestem przekonana, że „Maski pośmiertne” to będzie kryminalny debiut 2021 roku. Anna Rozenberg napisała powieść solidną pod każdym względem: przemyślanej, pełnej zwrotów akcji fabuły, nietuzinkowego, twardego, jednak budzącego sympatię bohatera czy podbudowy historycznej. Przy tym wszystkim jest to kryminał porywający, który połyka się za jednym posiedzeniem.


Miniokładka Nieznajomych C. L. Taylor.

C.L. Taylor, autorka bestsellerowych thrillerów psychologicznych, powraca z nową powieścią. Po uznanych przez szerokie grono czytelników „Teraz zaśniesz" i „Zanim powróci strach", które zostały opublikowane nakładem Wydawnictwa Albatros, przyszedł czas na „Nieznajomych". Szykujcie się na sporą dawkę emocji!


Miniokładka Kiedy spałaś Liz Lawler.

Nakładem Wydawnictwa Kobiecego wyszedł właśnie thriller psychologiczno-medyczny „Kiedy spałaś” autorstwa Liz Lawler. Autorka wyróżnia się na tle innych tytułów tego tak popularnego ostatnio podgatunku dogłębnym researchem, znawstwem tematu i wagą przekazywanych treści. A do tego mamy tu solidnie skonstruowaną zagadkę, której nie sposób rozwikłać niemal do samego końca powieści.


Miniokładka Patrz jak spadam Monsa Kallentofta.

Mons Kallentoft, szwedzki pisarz znany z serii kryminałów z komisarz Malin Fors w roli głównej, otwiera nowy cykl, w którym przenosi czytelników na Majorkę. Jego pierwszą odsłoną jest „Patrz, jak spadam".


Miniokładka Rozgrywki Allie Reynolds.

„Rozgrywka” Allie Reynolds to thriller, który mrozi krew w żyłach z dwóch powodów: po pierwsze, trzyma w napięciu od prologu po epilog. Po drugie zaś, autorka zabiera czytelników na lodowiec, gdzie czekają śniegi, zamiecie i trzaskający mróz. Teraz za oknem mamy podobną aurę, zatem lektura jest trafiona w dziesiątkę.


Miniokładka Człowieka pana ministra Michala Sykory.

„Człowiek pana ministra” to nowa propozycja Wydawnictwa Afera w serii Czeskie Krymi. Polacy uwielbiają literaturę czeską, kryminały nie są tu wyjątkiem. Ta miłość nie jest też bez przyczyny. Michal Sýkora zabiera czytelników do Ołomuńca, gdzie w zabytkowym budynku uniwersytetu zostaje popełnione morderstwo. Sprawę prowadzi Marie Výrová, czyli Wielka Sowa, jak podwładni zwą swoją nietuzinkową szefową.


Minizdjęcie Niespokojnej krwi Roberta Galbraitha.

Na „Niespokojną krew”, czyli piąty tom przygód Cormorana Strike'a i Robin Ellacott przyszło nam trochę poczekać. Warto jednak było, bo cóż to za lektura! Ponad dziewięćset stron literackiej uczty, po zakończeniu której czytelnik woła o jeszcze. Świetnie wykreowani bohaterowie i intrygująca zagadka kryminalna to tylko początek wszelkiego dobra, które oferuje nam ta wielowymiarowa, epicka wręcz powieść. Jak dobrze, że J. K. Rowling powołała do życia Roberta Galbraitha (pseudonim autorki serii o Harrym Potterze)! I oby jak najdłużej się z nim nie rozstawała.


Mini zdjęcie okładki powieści Aleksandry Marininy Śmiech bogów

To już dwudziesty drugi tom przygód Nastii Kamieńskiej. I wcale nie ostatni, a przed polskim czytelnikiem jeszcze sporo do odkrycia. Tym razem moskiewscy śledczy wchodzą w świat muzyki i tropią mordercę noszącego adekwatną ksywę Fan. Kolejny raz dostajemy w swoje ręce porządnie skrojoną powieść gatunkową, do tego słusznych rozmiarów, bo „Śmiech bogów” liczy sobie ponad sześćset stron. Będziecie mieli co czytać nie tylko w okresie świątecznym!


Mini zdjęcie okładki książki Louisa Montero Manglano Muzeum luster

Od czasów Dana Browna powieści sensacyjne z motywem dzieł sztuki wplecionych w zagadkę kryminalną stały się niezwykle popularne w literaturze gatunku. „Muzeum luster” Luisa Montero Manglano na tym tle wychodzi przed szereg. Autor, jako absolwent historii sztuki, wie, o czym pisze. W najnowszej książce łączy swoje dwie pasje: sztukę właśnie oraz umiłowanie do powieści kryminalnych. W rezultacie dostajemy wyborną lekturę na długie zimowe wieczory. A każdy czytelnik od tej pory odwiedzając muzeum Prado w Madrycie, będzie się rozglądał wokół siebie nie tylko z zainteresowaniem, ale i z pewną nerwowością...


Miniokładka Szybkiego szmalu Ryszarda Ćwirleja.

Pamiętam, gdy po raz pierwszy pojechałam na Festiwal Kryminalna Piła i tam kupiłam kilka wznowionych powieści Ryszarda Ćwirleja. W oknie mojego hotelowego pokoju światło paliło się do późnych godzin nocnych, ponieważ nie chciałam się rozstawać z poznańskimi milicjantami i odkładać książki na półkę. To było siedem lat temu, a ja wciąż jestem wielką fanką Teosia Olkiewicza i spółki. W najnowszym tomie pt. „Szybki szmal” powracają nasi starzy dobrzy znajomi, jednak protagonistką jest już po raz trzeci młoda policjantka, Aneta Nowak.