Zdjęcie Davida Sucheta.

Tego jajogłowego Belga z wypielęgnowanym wąsem, poczuciem własnej wyższości sięgającym sufitu i genialnymi, szarymi komórkami raczej nikomu przedstawiać nie trzeba. Herkules Poirot to obok Sherlocka Holmesa jeden z najsławniejszych detektywów, jakich przyniosła nam literatura.

Poirot przychodzi na świat

Pisząc Tajemniczą historię w Styles, Agatha Christie zrobiła z Poirota emerytowanego oficera policji belgijskiej. Okazało się to ogromnym błędem, bo w ostatnich powieściach detektyw był już niewiarygodnie stary. Z wszelkich wyliczeń wynikać by musiało, że Herkules Poirot urodził się 18 lipca 1868 roku, a zmarł 7 sierpnia 1975 roku. W chwili śmierci miałby więc jakieś sto siedem lat. Jednak na początku swej kariery Agatha nawet przez chwilę nie przypuszczała, że zostanie zawodową pisarką, a jej bohater przetrwa na kartach powieści kolejnych pięćdziesiąt lat.

Agatha chciała, by Poirot, tak jak Sherlock Holmes, wyraźnie się wyróżniał na tle dotychczasowych bohaterów literackich, miał swoje, charakterystyczne tylko dla niego, dziwactwa. Pomysł, by zrobić z niego Belga wpadł jej do głowy, gdy usłyszała, że w jej parafii w Tor mieszkali belgijscy uchodźcy, którzy uciekli ze swego, okupowanego przez Niemców kraju. Mimo usilnych starań tubylców, Belgowie nie chcieli się integrować z brytyjską społecznością.

Christie uznała, że Poirot będzie niewysoki, ale nazywać musi się wspaniale – Herkules – bo to dobre imię przy niewielkim wzroście. Zostało ono zaczerpnięte z imion dwóch innych fikcyjnych detektywów tamtych czasów. Byli to Hercule Popeau, który wyszedł spod pióra Marie Bellock Lowndes i Monsieur Poiret, emerytowany oficer belgijskiej policji, żyjący w Londynie, stworzony przez Franka Howela Evansa.

Charakterek Herkulesa

Potem Agatha zaczęła się zastanawiać nad tym, jakie nadać swojemu bohaterowi cechy. Sprzątając swój wiecznie zabałaganiony pokój, doszła do wniosku, że detektyw będzie schludny i pedantyczny. Wszystkie jego rzeczy musiały być do pary i mieć kanciasty, broń Boże okrągły kształt. Był punktualny do przesady, a swój stan konta bankowego lubił utrzymywać na poziomie 444 funtów, 4 szylingów i 4 pensów. Lubił muzykę klasyczną w wykonaniu Bacha i Mozarta.

Herkules lubował się w słodkich syropach, zwłaszcza z czarnej porzeczki, cienkich, rosyjskich papierosach i herbatkach ziołowych. Nie znosił angielskiej kuchni i whiskey. Dbał o zdrowie i wciąż chronił się przed chłodem. Poirot ciągle cierpiał na bóle żołądka, chorobę morską (jak sama Agatha zresztą) i chorobę lokomocyjną w ogóle. Nosił też pince-nez do czytania. Miał czarne włosy, z upływem lat farbowane i świecące jak u kota oczy, gdy wpadł mu do głowy świetny pomysł. Aparycję słynnego detektywa opisuje jego najlepszy przyjaciel Hastings w Tajemniczej historii w Styles:

Poirot był drobny, niski i miał bardzo dziwaczną powierzchowność. Niewiele wyższy niż pięć stóp i cztery cale, nosił się z niepospolitą godnością. Jajowatą głowę przechylał na bok i nosił długie, sztywno sterczące wąsy w iście wojskowym stylu. Schludność jego ubioru graniczyła z niepodobieństwem; sądzę, że pyłek na rękawie sprawiłby małemu Belgowi więcej bólu niż rana zadana pociskiem karabinowym. Ale ten niepokaźny, cudaczny elegant, który (stwierdziłem to z przykrością) utykał teraz wyraźnie na prawą nogę, był w swoim czasie asem policji belgijskiej. Jako detektyw uchodził za gwiazdę pierwszej wielkości i niejednokrotnie wykrywał zbrodnie sensacyjne i na pozór nie do wykrycia. (Tajemnicza historia w Styles, s. 12).

Poirot pochodził z dużej, biednej rodziny o katolickich przekonaniach religijnych, jednak po latach pracy stał się bardzo zamożny. Mógł sobie pozwolić na branie tylko tych spraw, które go naprawdę interesowały. Po I wojnie światowej rozwiązywał pewne sprawy na prośbę brytyjskiego rządu. W międzywojniu podróżował po Europie i Bliskim Wschodzie i tam też rozwiązywał zagadki kryminalne. Do Australii i Ameryki się nie wybierał, prawdopodobnie ze względu na chorobę morską.

Metody śledcze

Poirot pogardzał klasycznymi metodami detektywistycznymi, stawiał raczej na psychologię zbrodni. Raz nawet założył się ze swoim przyjacielem, inspektorem Jappem, że może rozwiązać zagadkę nie ruszając się z własnego fotela, a używając jedynie swoich sławetnych małych, szarych komórek. Oczywiście zakład wygrał.

Jego metoda śledcza polegała głównie na pozwoleniu ludziom na mówienie. Często wcielał się w rolę papy-Poirota, tym sposobem wyciągając od świadków najwięcej informacji. Mówił z francuskim akcentem, przez co ludzie się z niego podśmiewali i lekceważyli go. A to okazywało się poważnym błędem.

Często brał sprawiedliwość w swoje ręce i decydował za sąd, czy ktoś powinien zostać ukarany czy też nie. Czasem puszczał przestępców wolno.

Jedna ze złotych myśli Poirota brzmiała:

Psy ścigają króliki. Herkules Poirot ściga morderców.

Mieszkał na Whitehaven Mansions, Charterhouse Square, Smithfield, pod numerem 56 B w Londynie. Wcześniej dzielił mieszkanie z Hastingsem na Farraway Street pod czternastką.

Herkules Poirot na kartach powieści

Poirot wystąpił w sumie w 33 powieściach i 54 opowiadaniach.

Jedne z lepszych powieści z jego udziałem to:

- Morderstwo Rogera Ackroyda (1926)

- Morderstwo w Orient Ekspresie (1934)

- Śmierć lorda Edgware'a (1933)

- Zło, które żyje pod słońcem (1944)

- ABC (1936)

Jego powieściowe przygody wielokrotnie trafiały na duży i mały ekran. Grali go min. Tony Randall, Albert Finney (który za tę rolę dostał nominacje do Oscara), Alfred Molina, Peter Ustinov, David Suchet. W parodystycznym filmie Spice World Poirota grał Hugh Laurie, czyli serialowy doktor House.

Belgijski browar Ellezelloise produkuje ciemne piwo nazwane na część sławnego detektywa Hercule. Na jego plakietce widnieje wąsata karykatura Poirota.

Z czasem Christie miała już serdecznie dosyć swojego bohatera, uważając go za egocentrycznego czubka. Powstrzymywała się jednak przed zabiciem go, bo wiedziała, że czytelnicy by jej tego nie wybaczyli.

Christie nigdy, mimo próśb czytelników, nie napisała utworu, w którym spotkaliby się Poirot i panna Marple, druga stworzona przez nią główna postać. Autorka tłumaczyła swoją decyzję w ten sposób, że egoistyczny Poirot nie zniósłby pouczania, jak ma prowadzić śledztwo, które z pewnością zafundowałaby mu starsza pani.

Herkules Poirot jest jedyną fikcyjną postacią, po której literackiej śmierci (w Kurtynie), New York Times zamieścił na pierwszej stronie nekrolog. Został on wydrukowany 6 kwietnia 1975 roku i brzmiał następująco:

Herkules Poirot nie żyje. Sławny, belgijski detektyw.

Polecamy