W tym dziale prześwietlamy dla Was warte polecenia powieści kryminalne.
Nakładem Czarnej Owcy ukazał się wywiad-rzeka, który z założycielami Urzędu Ochrony Państwa przeprowadził dziennikarz radiowy i telewizyjny – Grzegorz Chlasta. Tytułowych Czterech to: Wojciech Brochwicz, Konstanty Miodowicz, Piotr Niemczyk i Bartłomiej Sienkiewicz. O tym, jak przekształcono potężną Służbę Bezpieczeństwa w nową policję polityczną opowiada trzech z nich, gdyż Konstanty Miodowicz zmarł przed ukończeniem książki.
Można już powiedzieć, że wieki upłynęły, odkąd Marek Krajewski wydał w 1999 roku Śmierć w Breslau - pierwszą powieść o przedwojennym Wrocławiu. Od tego czasu polski kryminał retro zyskuje coraz szersze rzesze fanów, coraz więcej autorów sięga właśnie po ten podgatunek, a kolejne miasta zdobywają sobie piewców swojej przeszłości. Do zaszczytnego grona, na które składa się chociażby wspomniany Wrocław Krajewskiego, Lublin Wrońskiego czy Poznań Ćwirleja, dołączyła też Łódź Krzysztofa Beśki. Dołączyła już dwa lata temu, kiedy to ukazała się pierwsza część łódzkiej trylogii, Trzeci brzeg Styksu. Niedawno pod patronatem Kawiarenki Kryminalnej wyszedł drugi jej tom – Pozdrowienia z Londynu.
Nakładem Wydawnictwa Bellona ukazało się opracowanie na temat pułkownika Ryszarda Kuklińskiego. Mimo upływu lat, ocena tej postaci mocno dzieli polskie społeczeństwo. Publikacja zbiegła się w czasie z wejściem na ekrany kinowe głośnego filmu Władysława Pasikowskiego - Jack Strong. Autor nie ukrywa, że książka powstała w opozycji do dotychczasowych tekstów i filmów, kreujących pułkownika Kuklińskiego jako bohatera narodowego. Swoją publikacją chce Puchała rozprawić się z wieloma mitami i legendami, jakie narosły wokół postaci pułkownika i odbrązowić ją.
Frederick Forsyth ze swoją wznowioną w zeszłym roku przez Wydawnictwo Albatros powieścią Ikona doskonale wpisuje się w bieżące wydarzenia geopolityczne. Fabuła powieści została już w 2005 roku przeniesiona na ekran. W rolę głównego bohatera, Jasona Monka, wcielił się Patrick Swayze.
Lubię powieści Håkana Nessera przede wszystkim za specyficzny styl, niepozbawiony przebłysków humoru. Taka też jest kolejna książka z serii o komisarzu Van Veeterenerze – choć w sumie prawie bez udziału tegoż bohatera – pod tytułem Sprawa Münstera.
Drżyjcie polscy kryminaliści! Nadchodzi konkurencja! I to nie byle jaka, bo w osobie Mateusza M. Lemberga i jego Zasługi nocy. To debiut napisany ze swadą typową autorom z większym dorobkiem i doświadczeniem. Zaułki Warszawy jeszcze nigdy nie były tak mroczne. Ostrzegam, lektura przygód komisarza Witczaka uzależnia!
Håkan Nesser powołał do życia dwóch znakomitych kryminalnych bohaterów. Tym razem zostawimy w spokoju inspektora Barbarottiego, bo w Komisarzu i ciszy, to komisarz Van Veeteren gra pierwsze skrzypce. To już piąta, dość przełomowa, powieść z serii jego przygód.
Brytyjski wydawca nie chciał nawet słyszeć o opublikowaniu Czarnego domu, powieści wtedy już uznanego szkockiego autora, Petera Maya. Prawa do książki wykupili Francuzi i dzięki temu teraz także w Polsce możemy przeczytać znakomity kryminał, pierwszą część trylogii osadzonej w surowych realiach archipelagu Hebrydów Zewnętrznych.
Obcesowa, walcząca z nadwagą poprzez pożeranie stosów pączków, uczuciowa pani komisarz Viviane Lancier, powraca w drugiej części kryminalnej serii Georgesa Flipo. Dotąd pani komisarz nie znosiła poezji. Tym razem nie czuje się w klubie jak w raju. I trudno jej się dziwić...
Ciąg skojarzeń: sycylijski kryminał – Andrea Camilleri – Salvo Montalbano, zostaje przerwany w przypadku niedawno wydanej powieści włoskiego pisarza pod tytułem Sezon łowiecki. Wprawdzie jest tu Sycylia, jest nawet fikcyjna Vigata, jest Camilleri, jest kryminał – ale za to historyczny, a jeśli chodzi o komisarza Montalbano, to urodzi się on dopiero kilka pokoleń później.