© Kawiarenka Kryminalna
  • Recenzje
  • Konkursy
  • Zapowiedzi
  • Wywiady
  • Podróże
  • Relacje
  • Postacie
  • Różności

Logo Kawiarenki Kryminalnej, design: Damian Matyszczak.

  • Marta Matyszczak, Jeśli dziś sobota, to mamy morderstwo.

Dzieła sztuki – Mieczysław Gorzka, Spadek po mojemu

Dodał(a): Marta Matyszczak
Kategoria: Recenzje
Opublikowano: 21 sierpień 2026
Odsłon: 56
Okładka powieści "Spadek po mojemu" Mieczysława Gorzki

Jeden brat – Bartosz – żyje ponad stan i popada w długi w towarzystwie, w którym lepiej długów nie mieć, bo jest wyjątkowo skuteczne w ich egzekwowaniu (tyle że można przy okazji stracić sporo zdrowia, a odsetki rosną w zastraszającym tempie dzięki szefowi, który ma łeb jak matematyk). Drugi brat – Szymon – jest księdzem, a po godzinach wskakuje w kilt i podrywa przypadkowe bywalczynie barów. I on potrzebuje pieniędzy na swoje podboje, a z kurii takich zarobków nie wyciągnie, nawet gdyby wyjątkowo żarliwie się modlił.

Dopóki żyje dziadek Alojzy, wszystko wydaje się proste: dziadek zawsze sypnie groszem i wesprze osierocone dzieci (co z tego, że dorosłe). Bartosz i Szymon stracili rodziców w tragicznym wypadku – zasługują zatem na wsparcie. Tylko że dziadek Alojzy Stawicki ma dziewięćdziesiąt lat i właśnie umiera, a przed śmiercią porządkuje swoje sprawy – zarówno finansowe jak i te powiązane z własnym sumieniem i potrzebą odkupienia dawnych win.

Szymon i Bartek dostaną trochę pieniędzy, pod warunkiem, że wypełnią ostatnią wolę dziadka. To jednak nie będzie takie proste. Najsłynniejszy i nieuchwytny złodziej dzieł sztuki – a później filantrop i multimilioner – był przebiegły i sprytny, a do tego pomysłowy. Zadanie dla braci to zwrócenie właścicielom Wielkiej Trójki Stawickiego – czterech najważniejszych obrazów w polskiej historii sztuki.

Wszystkie jakimś sposobem weszły w posiadanie Alojzego, a teraz mają trafić z powrotem do swoich miejsc. Tyle tylko, że prawowici właściciele nie mogą się dowiedzieć, kto kryje się za akcją. Jakby tego było mało, o Wielkiej Trójce wiedzą nie tylko zwykli przestępcy i ich szefowie, ale też hierarchowie Kościoła. Wszyscy ostrzą sobie zęby na szybki majątek zamknięty w płótnach.

„Spadek po mojemu” to komedia kryminalna, w której Mieczysław Gorzka zabiera czytelników do lżejszej opowieści w stylu poszukiwania skarbów (albo raczej walki o te skarby). Unika powagi, unika prawdopodobieństwa – potrzebny mu tylko rytm akcji, dynamika i barwne pomysły.

Rezygnacja z przewidywalności sprawia, że czytelnicy będą się dobrze bawić przy lekturze. Czasami wprawdzie przydałoby się lepsze dopracowanie czy to charakterów postaci, czy to konkretnych scenek – bo aż prosi się o dodanie paru szczegółów – jednak ponieważ autor wybrał stawianie na tempo akcji, trzeba się liczyć z rozwiązaniami niekoniecznie pod pożeraczy książek.

„Spadek po mojemu” to książka, która nie ma na celu przeprowadzania analiz psychologicznych, a – szybciej – uwypuklanie komizmu dialogów czy sytuacji. I to autorowi całkiem nieźle wychodzi, zwłaszcza kiedy stosuje kontrasty w opowieści. Pojawia się tu nawet wątek obyczajowy, zarysowany delikatnie i trochę jakby autor wypełniał kolejny schemat z oczekiwań czytelników – ale trzeba przyznać, że pomysł na zakonnicę sprawdził się doskonale.

Jest jednak coś, co się bardzo nie sprawdziło i tu nawala wydawnictwo, a nie Gorzka. Korekta woła o pomstę do nieba: „obrzeranie się”, „spawa” do rozwiązania czy „bohater siknął głową” to może najbardziej jaskrawe i zabawne przykłady, ale jednocześnie najbardziej frustrujące – jest ich zbyt dużo, żeby je tu wyliczać i zbyt dużo, żeby przejść nad nimi do porządku dziennego. Szkoda, że książka dla szerokiego grona czytelników nie zasłużyła na staranniejsze dopracowanie – nawet lekkie gatunki potrzebują uważności przy opracowywaniu.

„Spadek po mojemu” to zatem powieść, którą wprawdzie czyta się dla rozrywki, ale w której rozrywka miewa zaskakujące realizacje.

Izabela Mikrut

Mieczysław Gorzka

„Spadek po mojemu”

Skarpa Warszawska

Warszawa, 2026

512s.

Marta Matyszczak
Następna strona: Echo przeszłości – Michał Ritter, Cztery pory zbrodni: Lato Następna
  1. Jesteś tutaj:  
  2. Strona główna
  3. Recenzje
  4. Wyrok zapadł - Piotr Głuchowski, Marcin Kowalski, Tabloid. Śmierć w tytule

Popularne

  • Strona główna
  • Królowa jest tylko jedna – Agata Christie
  • Herkules Poirot
  • Lisbeth Salander
  • Pisarz, który igrał z ogniem – Stieg Larsson

Podobne

  • Na tropie SS
  • To może zrobimy te moje wspomnienia...
  • Do odstrzału!
  • Epos o Gilgameszu
  • Seks, kasa i władza

Polecamy

  • Marta Matyszczak - Przepraszam, tu był trup
  • Marta Matyszczak, Jeśli dziś sobota, to mamy morderstwo
  • Marta Matyszczak, Kryminały pod psem
  • Marta Matyszczak, Kryminały z pazurem
Copyright © 2013-2026
Kawiarenka Kryminalna
Wszystkie prawa zastrzeżone
O nas Polityka prywatności Mapa strony Kontakt