© Kawiarenka Kryminalna
  • Recenzje
  • Konkursy
  • Zapowiedzi
  • Wywiady
  • Podróże
  • Relacje
  • Postacie
  • Różności

Logo Kawiarenki Kryminalnej, design: Damian Matyszczak.

  • Marta Matyszczak, Jeśli dziś sobota, to mamy morderstwo.

Echo przeszłości – Michał Ritter, Cztery pory zbrodni: Lato

Dodał(a): Marta Matyszczak
Kategoria: Recenzje
Opublikowano: 19 sierpień 2026
Odsłon: 60
Okładka "Lata" Michała Rittera

Zagadka kryminalna: tajemnicze morderstwo osoby ze świecznika. Piosenkarz, który był doskonale znany nie tylko wśród masowej publiczności, ale i w wyższych sferach, ginie w tajemniczych okolicznościach, a jego śmierć nie należy do łagodnych. Zwłoki odarte z ubrań i godności to zapowiedź działań szaleńca albo seryjnego mordercy – nic dziwnego, że do tej sprawy trzeba najlepszych fachowców.

Hubert Rajcher pojawia się wszędzie tam, gdzie dzieje się coś złego. To superbohater na miarę czasów – rodzimy i swojski, chociaż – wzorem klasyki gatunku – prowadzący samotne życie i unikający nawet chwilowej bliskości. Prawdziwy twardziel o okaleczonej przez przeszłość duszy to przepis na sukces, to właśnie ze względu na Huberta Rajchera odbiorcy będą sięgać po cykl Cztery pory zbrodni.

Nie da się ukryć, Michał Ritter doskonale wie, na jakich strunach zagrać, żeby przyciągnąć czytelników. Ten autor zresztą prowadzi podwójną grę: pozostaje pod pseudonimem i zdradza – czy to w notce biograficznej, czy w kierunkach narracji – sporo wiadomości na swój temat. Liczyć się zatem będzie nie tylko książkowa intryga, ale też zestaw wiadomości, którymi autor dysponuje i które w odpowiednich momentach uruchamia.

Lato to druga część cyklu, który można czytać jako pojedyncze powieści – jak na razie kierunek lektury wyznacza jedynie prywatna relacja Rajchera i komisarz Anny Zaspy, odsłaniana bardzo powoli i na marginesie historii kryminalnej, tak, żeby przykuwać uwagę czytelników, a jednocześnie nie przysłaniać intrygi.

Rajcher gra tu pierwsze skrzypce, ale w kluczowych chwilach będzie musiał korzystać ze wsparcia sojuszników. Na swoją korzyść zapisać może nie tylko znajomości, ale i doświadczenie, zdobywane między innymi przy morderczych próbach do GROM-u. Trochę w tym temacie Ritter przypomina opowieści założycielskie z sensacyjnych młodzieżówek: bohater musi przejść kolejne wyzwania, poznać własne słabości i siły i nauczyć się, jak mądrze dysponować własnymi siłami i relacjami międzyludzkimi, żeby przy prawdziwym wyzwaniu być gotowym na wszystko.

Rajcher nie da się zaskoczyć: potrafi przewidzieć ruch przeciwnika na podstawie drobiazgów, wykazuje się znajomością psychiki, anatomii (zwłaszcza mikroruchów mięśni podczas walki), ale też – na przykład – budową pistoletu czy świadomością rodzajów broni i konsekwencji ich używania. Słowem – Rajcher to nie zwyczajny śledczy, to niemal ideał. A przecież często ustępuje pola, żeby Michał Ritter mógł pokazać cykl wydarzeń prowadzących finalnie do właściwych wniosków.

Tak naprawdę narracji w Czterech porach zbrodni zarzucić można tylko jedno. Problemem nie jest konstrukcja charakterologiczna głównego bohatera a chęć autora do popisywania się wiedzą. Michał Ritter lubuje się w małych wykładach dla czytelników w chwilach, w których wydarzenia rozgrywać się będą błyskawicznie. To zawsze dla Rittera okazja do zwolnienia tempa opowieści i do wprowadzenia szeregu danych, które czytelnikom potrzebne będą jedynie do docenienia kunsztu autora w przygotowywaniu scen walk. Nadmierna szczegółowość w komentarzach niby tłumaczy się życiorysami postaci, ale jednak wprowadza nienaturalność do samej opowieści.

Co ciekawe, nawet to nie zniechęci szerokiego grona odbiorców do tej książki i całej serii – Ritter to autor doświadczony i świadomy czytelniczych potrzeb. Wykorzystuje wiedzę i wprowadza do powieści motywy, które po prostu muszą się sprawdzić. O publiczność literacką Ritter może być spokojny: każdy, kto ceni sobie rozbudowane historie kryminalno-sensacyjne z rodzimego rynku, dostanie tu satysfakcjonującą fabułę i zestaw nietuzinkowych charakterów, nawet jeśli trochę przerysowanych, to i tak przekonujących.

Izabela Mikrut

Michał Ritter:

„Cztery pory zbrodni. Lato”

Wydawnictwo Media Rodzina

Poznań, 2026

580 s.

Marta Matyszczak
Następna strona: Siła uczucia – Bill Clinton i James Patterson „Pierwszy dżentelmen” Następna
  1. Jesteś tutaj:  
  2. Strona główna
  3. Recenzje
  4. Skoro wesele, to i trup! - Karolina Morawiecka, Zabójstwo na cztery ręce

Popularne

  • Strona główna
  • Królowa jest tylko jedna – Agata Christie
  • Herkules Poirot
  • Lisbeth Salander
  • Pisarz, który igrał z ogniem – Stieg Larsson

Podobne

  • Kryminalna uczta – Karolina Morawiecka, Morderca na plebanii
  • Wyniki konkursu z Mordercą na plebanii
  • Konkurs wraz z Mordercą na plebanii
  • Aleksander Sowa, Gwiazdy Oriona
  • Karolina Morawiecka, Morderca na plebanii czyli klasyczna powieść kryminalna o wdowie, zakonnicy i psie (z kulinarnym podtekstem)

Polecamy

  • Marta Matyszczak - Przepraszam, tu był trup
  • Marta Matyszczak, Jeśli dziś sobota, to mamy morderstwo
  • Marta Matyszczak, Kryminały pod psem
  • Marta Matyszczak, Kryminały z pazurem
Copyright © 2013-2026
Kawiarenka Kryminalna
Wszystkie prawa zastrzeżone
O nas Polityka prywatności Mapa strony Kontakt