Recenzje

W tym dziale prześwietlamy dla Was warte polecenia powieści kryminalne.

Mini okładka "Żony mojego męża" Jane Corry

Literacki debiut brytyjskiej dziennikarki Jane Corry to powieść nieoczywista i zawłaszczająca uwagę czytelnika do ostatniej strony. „Żona mojego męża” jest gatunkową mieszanką thrillera psychologicznego z dramatem obyczajowym. A mieszanka to wybuchowa!


Mini okładka "Grzechotu kości" Fiony Cummins.

„Grzechot kości” to mocny debiut kryminalny brytyjskiej dziennikarki, która przebojem wdarła się na europejskie rynki wydawnicze. Mroczna, miejscami makabryczna historia sensacyjna jest jednocześnie opowieścią obyczajową o kilku rozpadających się rodzinach. Opowieścią świetnie napisaną, tak pod względem literackim, jak i z zachowaniem prawideł rządzących gatunkiem.


Zdjęcie książki Inwigilacja Remigiusza Mroza-mini.

Niezrównany prawniczy duet w składzie Chyłka i Zordon powraca w piątym tomie serii Remigiusza Mroza. Autor, który chętnie bierze na warsztat aktualne bolączki społeczne, tym razem jako temat przewodni powieści wybrał terroryzm i kontrolę władzy nad obywatelami. Jak zwykle są emocje, jest humor i pełne ikry potyczki słowne. Mam jednak wrażenie, że książka jest trochę nierówna.


Zdjęcie książki Ostatnie dziecko Sebastiana Fitzka-mini.

Ostatnie dziecko to wznowienie powieści Sebastiana Fitzka, która w Polsce została pierwotnie opublikowana w 2008 roku pod tytułem Śmierć ma 143 cm wzrostu. Teraz mamy więc nowe wydawnictwo, nową, zdecydowanie bardziej klimatyczną okładkę, nowe opracowanie redaktorskie, a w środku tego samego, jak zwykle trzymającego czytelnika w napięciu do ostatniej strony, Sebastiana Fitzka, niemieckiego mistrza thrillerów.


Zdjęcie okładki książki Pragnienie Jo Nesbo.

Cztery lata! Tak długo kazał nam czekać Jo Nesbø na kolejny tom przygód Harry'ego Hole. Warto jednak było zatęsknić za śledczym z Oslo. Jedenasta część serii jest mroczna, miejscami makabryczna. Przynosi to, za co czytelnicy na całym świecie pokochali norweskiego autora kryminałów, czyli skomplikowaną zagadkę, zaskakujące zakończenie, szybką akcję i genialnego protagonistę.


Zdjęcie książki Mężczyzna na dnie.

Czeski kryminał Ivy Procházkovej to niezwykle ożywcza pozycja na mapie literatury gatunkowej. Specyficzny humor, zagmatwana zagadka z rodzaju whodunit, przewrotna struktura fabularna, sympatyczny bohater i pewna swojskość sprawiają, że jest to jedna z najbardziej trafionych lektur, jakie ostatnio wpadły w moje ręce.


Zdjęcie książki Kamerzysta.

Marc Raabe wie, jak przykuć uwagę czytelnika. Szybka akcja, sugestywnie opisane sceny, cięcia w najbardziej newralgicznych punktach fabuły to tylko niektóre z trików, które autor z pewnością zaczerpnął ze swojego wieloletniego doświadczenia w pracy w telewizji. Kamerzysta to lektura, która trzyma za gardło i nie pozwala zasnąć jeszcze długo po przewróceniu ostatniej strony.


Okładka książki Rzeźnik-Parsons.

Max Wolfe, dzielny londyński glina o miękkim sercu, powraca w drugim tomie serii kryminałów autorstwa Tony'ego Parsonsa. Już sam tytuł książki oddaje jej klimat. Jest mrocznie, brutalnie, momentami bardzo naturalistycznie. Coś dla czytelników o mocnych nerwach.


Okładka książki Ostatnia arystokratka.

Ostatnia arystokratka nie jest kryminałem. Ale kryminałem jest niewątpliwie niesięgnięcie po tę przezabawną książkę Evžena Bočka. To czeski humor w najlepszym wydaniu. Powieść została zresztą uhonorowana nagrodą Miloslava Švandrlíka (także czeskiego satyryka) dla najzabawniejszej książki roku. I słusznie, bo daję Wam gwarancję, że podczas lektury będziecie kwiczeć, parskać, rzęzić i w głos zanosić się śmiechem. Uważajcie więc z czytaniem w komunikacji miejskiej, bo możecie zostać uznani za niespełna rozumu (mówię z doświadczenia). Zaopatrzcie się też w chusteczki, bo łzy radości są pewne.


Zdjęcie książki Umrzik we szranku.

Najsłynniejszy śląski policjant już po raz czwarty pojawia się na kartach książki Marcina Melona. Kryminały o kõmisorzu Achimie Hanusiku są o tyle wyjątkowe, iż pisane są w całości w języku śląskim. Na najnowszy tom złożyły się cztery części przygód katowickiego detektywa, podczas lektury których można nie tylko popłakać się ze śmiechu, ale i ze wzruszenia.