Zdjęcie choinki.

Święta za pasem. Czasu coraz mniej na kupienie prezentów. Jeżeli chcielibyście swoim bliskim sprawić pod choinkę kryminały, ale nie wiecie jakie, to właśnie dla Was przygotowaliśmy ten krótki poradnik zakupowy.

Dla wielbicieli klasycznych powieści detektywistycznych utrzymanych w stylu kryminałów Agathy Christie znakomicie nada się Przeklęte miasto Ellery'ego Queena. Klasa i elegancja rodem z powieści królowej kryminału, zamknięty krąg podejrzanych i skomplikowana zagadka usatysfakcjonują każdego fana Herkulesa Poirota.

"Przeklęte miasto", Ellery Queen, fot. Marta MatyszczakGodocie po śląsku? Albo pragniecie się nauczyć? Jak znalazł będą dla Was kryminały w całości napisane po śląsku właśnie. Komedia kryminalna Kōmisorz Hanusik. We tajnyj sużbie ślōnskij nacyje Marcina Melona rozbawi każdego. A w raciborsko-rybnickie rejony przeniesie Was Marcin Szewczyk i jego Silesia Noir Noir (czyli Czorny Śląsk).

"Komisorz Hanusik", Marcin Melon, fot. Marta Matyszczak"Silesia Noir", Marcin Szewczyk, fot. Marta MatyszczakMłodsi (choć nie tylko) czytelnicy lubujący się w sensacyjnych historiach z pewnością będą zachwyceni, gdy spod choinki wyciągną najnowszą część przygód Flawii de Luce, którą do życia powołał kanadyjski pisarz, Alan Bradley. Obelisk kładzie się cieniem to kolejny tom, którego główną bohaterką jest dosyć samotna dziewczynka, która uwielbia sporządzać trucizny i przypomina młodą Pannę Marple.

"Obelisk kładzie się cieniem", Alan Bradley, fot. Marta Matyszczak Jeśli Wasza rodzina to literaccy patrioci, kupcie im po polskim kryminale. Polecamy przewrotną Kryminalistkę  Joanny Jodełki. Ciekawą propozycją jest też książka innego poznańskiego autora, Ryszarda Ćwirleja, który w Jedynym wyjściu  przedstawia kryminalną zagadkę osadzoną we współczesnej Wielkopolsce. Z pewnością trafionym prezentem będzie również długo wyczekiwany Bazyliszek  Tomasza Konatkowskiego. A dla zwolenników historii retro idealny będzie Tal  Zbigniewa Białasa.

"Jedyne Wyjście", Ryszard Ćwirlej, fot. Marta Matyszczak

"Kryminalistka", Joanna Jodełka, fot. Marta Matyszczak"Bazyliszek", Tomasz Konatkowski, fot. Marta Matyszczak

"Tal", Zbigniew Białas, fot. Marta MatyszczakLubicie mocne, literackie wrażenia, ale przy okazji chcielibyście się pośmiać? Wymarzonymi tytułami dla Was będą więc dwie powieści Alka Rogozińskiego: Ukochany z piekła rodemrodem  i Morderstwo na Korfu , które odwołują się do tradycji pisarskich Joanny Chmielewskiej. Boki zrywać można także podczas lektury Serdecznej krwiej krwi  niemieckiego duetu: Michael Kobr i Volker Klüpfel.

"Morderstwo na Korfu", Alek Rogoziński, fot. Marta Matyszczak"Serdeczna krew", Michael Kobr i Volker Klüpfel, fot. Marta Matyszczak

"Ukochany z piekła rodem", Alek Rogoziński, fot. Marta MatyszczakLiteracki majstersztyk, a do tego mroczne, klimatyczne historie zapewnią Wam pisarze, których my stawialibyśmy na wszelkich możliwych piedestałach. To mistrzowie! Polecamy Wam dwie książki, których akcja osadzona jest na odciętej od świata wyspie - Jezioro tajemnic Petera Maya oraz Paskudną historię  Bernarda Miniera. Z kolei Ian Rankin jak zwykle przenosi nas do Edynburga. Jego Na krawędzi ciemnościi ciemności to znakomity kryminał!

"Jezioro tajemnic", Peter May, fot. Marta Matyszczak"Paskudna historia", Bernard Minier, fot. Marta Matyszczak

"Na krawędzi ciemności", Ian Rankin, fot. Marta MatyszczakSkoro przy znakomitościach jesteśmy, to literackie, wielowątkowe i zaskakujące kryminały napisała brytyjska autorka Kate Atkinson. Bardzo żałujemy, że my już przeczytaliśmy trzy części przygód Jacksona Brodiego: Zagadki przeszłości, Przysługę i Kiedy nadejdą dobre wieścidą dobre wieści (w styczniu pojawi się czwarty tom pt. O świcie wzięłam psa i poszłam...), w związku z czym nie będzie nam dane znaleźć tych niezrównanych powieści pod choinką. A gdyby kto się jednak brzydził kryminałem, to spokojnie i z wielką satysfakcją może sięgnąć po Jej wszystkie życia  tej autorki.

"Zagadki przeszłości", Kate Atkinson, fot. Marta Matyszczak"Kiedy nadejdą dobre wieści?", Kate Atkinson, fot. Marta Matyszczak

"Przysługa", Kate Atkinson, fot. Marta Matyszczak"Jej wszystkie życia", Kate Atkinson, fot. Marta MatyszczakJeżeli zauważyliście wśród swoich krewnych niepokojące zainteresowania wywiadowcze (podsłuchiwanie przez ścianę z szklanką przy uchu, przystawianie oka do dziurki od klucza), sprawcie im dobrą powieść szpiegowską! Będzie pan zadowolony... My polecamy Szpiega, który wiedział za małoa, który wiedział za mało  Jarosława Burchardta i Piotra Świątkowskiego. A także Wojny szpiegów  Tennenta H. Bagleya oraz Alfabet Suworowa  Wiktora Suworowa.

"Szpieg, który wiedział za mało", Jarosław Burchardt i Piotra Świątkowski, fot. Marta Matyszczak"Wojny szpiegów", Tennent H. Bagley, fot. Marta Matyszczak

"Afabet Suworowa", Wiktor Suworow, fot. Marta MatyszczakNie, nie zapomnieliśmy o kryminałach skandynawskich. Niektórzy wieszczą, że moda na nie powoli odchodzi do lamusa. My jednak nie bylibyśmy aż tak odważni w wydawaniu podobnych sądów. Bo przecież na księgarskich półkach można znaleźć takie perełki jak Psy gończe gończe  Jørna Liera Horsta, czy dwie, zupełnie różne od dotychczasowych, powieści Jo Nesbø: Krew na śniegu na śniegu  i Więcej krwi.

"Więcej krwi", Jo Nesbo, fot. Marta Matyszczak

"Krew na śniegu", Jo Nesbo, fot. Marta Matyszczak"Psy gończe", Jørn Liera Horst, fot. Marta MatyszczakUkochani najbliżsi nie koniecznie przepadają za kryminałami? Ale na pewno ucieszą się z reportażu Szwedzi. Ciepło na północy  Katarzyny Molędy. Była polska konsul w Sztokholmie zdradza tajemnice szwedzkiej duszy, o jakich się Wam nawet nie śniło. Znakomita powieść Leviego Henriksena Śnieg przykryje śnieg przykryje śnieg kryminałem tak do końca też nie jest (choć z wątkami sensacyjnymi), więc można ją sprezentować kryminalnym niedowiarkom na zachętę.

"Szwedzi. Cierpło na północy", Katarzyna Molęda, fot. Marta Matyszczak

"Śnieg przykryje śnieg", Levi Henriksen, fot. Marta MatyszczakŻyczymy Wam udanych zakupów i jeszcze bardziej udanej lektury! Wszak sprezentowane rodzinie książki można później od członków owej rodziny pożyczyć i samemu przeczytać, czyż nie?